Challenge Finland i Silesiaman Triathlon w Katowicach - Jacek Tyczyński

Jacek Tyczyński, triathlonista objęty naszą opieką sponsorską, 12 sierpnia 2018 r. wystartował w zawodach Challenge Finland.
Impreza odbyła się w urokliwym mieście Turku, położonym na południu Finlandii i była kolejnym zagranicznym startem w sezonie.
W miniony weekend odbył się wyjątkowo wymagający wyścig na długim dystansie, w którym udział wzięli czołowi zawodnicy z całego świata. Wśród nich znalazł się nasz reprezentant, który ukończył rywalizację z nowym rekordem życiowym – czasem 4 godziny i 1 minuta. Taki rezultat, przy niezwykle wysokim poziomie zawodów, zapewnił mu 14. miejsce w klasyfikacji generalnej.


Jacek Tyczyński świetnie rozegrał cały wyścig, mimo że dystans i warunki rywalizacji były dużym wyzwaniem. Szczególnie imponujące były jego wyniki na poszczególnych etapach – średnia prędkość 41 km/h na etapie kolarskim oraz tempo 3:40 min/km na półmaratonie pokazują, jak dobrze przygotowany był do startu. Dużym sukcesem okazała się również strategia żywieniowa, która pozwoliła utrzymać wysoką formę aż do mety.


Wydarzenie zakończyło się zwycięstwem Mistrza Świata Ironman – Sebastiana Kienle. Dla naszego zawodnika był to bez wątpienia duży krok naprzód i ważny sygnał, że znajduje się w gronie najlepszych triathlonistów w kraju.

I MIEJSCE – Silesiaman Triathlon w Katowicach

Po powrocie z Finlandii i krótkim odpoczynku w niedzielę – 26.08.2018r. Jacek ponownie zwyciężył podczas finału cyklu Silesiaman Triathlon w Katowicach, na dystansie 1/4 Ironman.

 

W tym roku zawody odbywały się w trudnych warunkach pogodowych – deszcz i niska temperatura stanowiły wyzwanie dla zawodników od samego początku. Mimo niesprzyjającej aury Jacek Tyczyński bardzo dobrze rozpoczął rywalizację, budując przewagę już na etapie pływackim, z którego wyszedł na prowadzeniu.


O wiele bardziej wymagający okazał się etap kolarski. Techniczna trasa z licznymi zakrętami i zjazdami, połączona ze śliską nawierzchnią i nieustannym deszczem wymagała maksymalnej koncentracji. Na trasie doszło do wielu kraks, jednak Jackowi udało się bezpiecznie dotrzeć do strefy zmian.


Ostatni etap – bieg – był już dla niego czystą formalnością i przyjemnością. Znajomość trasy oraz wcześniejsze wypracowanie przewagi pozwoliły na spokojne dowiezienie zwycięstwa do mety. Zawody były dla Tyczyńskiego nie tylko okazją do triumfu, ale również wartościowym treningiem i dobrym przygotowaniem do wrześniowych startów.


Gratulujemy osiągnięć i życzymy dalszych sukcesów!